Klub literacki

ODSŁUCHAJ

Michałowska Mirosława

Mirosława Michałowska – mieszkanka Opoczna

Jesień  

Złocista, brązem przyprószona

W aromacie żywicy i ziemi zapachów

Dojrzała, ciepła, osnuta dymem

Jabłkami, marchwią, kartoflem przypieczona.

 

Pluskiem ryb w wodzie roześmiana

Trzepotem ptasich skrzydeł zakłócona

Raz ciepła, potulna jak kochanka

Innym razem wiatrem rozbujana.

 

Z rolą w skiby poorana

Z suchymi liśćmi pod nogami

Z borem i lasem pełnym grzybów

W szatę z tęczowych barw ubrana.

 

Spełniona, mądra, pełna zapasów

Potrzebna w przetrwaniu ludzi

Szczerze rozdająca dary

Z pól, rzek, sadów i lasów.

 

XXX 

Uśmiechem mnie rozwesela

Daje ufność i  ciepło

Serce ma wspaniałe

W nim sens mojego życia

I oparcie w trudnych chwilach.

A radość ma gorąca

Bo wielu mi zazdrości

Takiego jak on słońca.

 

Ślady stóp

Idę po śniegu jak po puchu

Jest miękki , biały, lśniący

Nie pozwala na siebie patrzeć

i widzieć śladów  stóp

 

Różne to stopy : duże i małe

Zmierzają w innych kierunkach

Dążą do wytyczonego celu

Na obcasie lub odbite całe

 

Jest ich tysiące miliony wokoło

Porzucone w bezładzie i pośpiechu

Każde dźwigają historie życia

Utkana nica dziwną , smutną i wesołą.

 

Stopy poniosły dalej ludzkie ciało

Ślady w bezruchu pozostały

Lecz nie samotne w puchowej pierzynie

Az dziw bierze , tak ich wysypało.

Autor: BIBLIOTEKA OPOCZNO
Liczba wyświetleń: 320

Powrót
Kalendarz